Niestety strajki greckich kontrolerów zdają się nie mieć końca, a praktycznie każdy dzień pisze kolejny niezbyt miły rozdział do tej przydługiej, nudnej, ale niepokojącej powieści. Zapowiadana w poprzednim newsie kolejna faza protestu opierająca się na strajku włoskim nieoczekiwanie została wprowadzona w życie przez greckich kontrolerów ruchu lotniczego w dniu wczorajszym. Niestety jak donosi strona alert24.pl było to równoznaczne z sięgającymi nawet kilku godzin opóźnieniami samolotów czarterowych lecących do Grecji lub przelatujących w jej przestrzeni powietrznej. Opóźnionych było 120 lotów w tym również kilka do Egiptu. Rekordowe poślizgi w wylotach dotknęły podróżnych udających się na Rodos. Samolot, którego start miał odbyć się wieczorem w niedzielę, wystartował dopiero dziś ok. godziny 7, inny zaś z 6 godzinnym opóźnieniem wystartował w poniedziałek o 13.
lip
28